Bia od Astarte


Pare słów od Ani na temat czarnuszki Bii i jej przyrodniej siostry Be (Vegi) :)

Bia jest moją najukochańszą gryzeldą. Wiedziałam, że będzie moja już od chwili jej urodzin i cieszyłam się oglądając zdjęcia małego robaczka, który - jak od początku było wiadomo - wyrośnie na wielce charakterną fretkę. Niestety jej siostra Bes, która także miała z nami mieszkać, żyła bardzo krótko i Bia ma teraz za towarzystwo przyrodnią siostrę Be (skrót od Bea) z hodowli Diamond Ferrets w Rudzie Śląskiej.
Bia jest bardzo ekspresyjną fretką, widać u niej radość, zainteresowanie, euforię, zmęczenie, strach, złość. Uwielbia zaczepiać swoją młodszą siostrę, która jednak nigdy nie pozostaje dłużna, co Bię zawsze trochę zaskakuje, no bo jak to tak, jej się odgryzać? Poza tym dziewczyny dogadują się idealnie, Bia zawsze traktuję Be jak swoją prywatną poduszkę, ale Be to nie przeszkadza, bo ona może spać wszędzie i w każdych warunkach.
Bia jest zadziorna i pierwsza do zabawy w ganianego, uwielbia też pluszaki - swojego ukochanego Łosia Ktosia (prezent pożegnalny od wujka Danielo i babci Uli - Astarte) i Hrabiego nietoperza. Obie dziewczyny są niesamowicie żywe i radosne, zazwyczaj mają sto pomysłów zabaw niekoniecznie dla nich bezpiecznych.
Już nie wyobrażam sobie życia bez moich diablic i mam nadzieję, że im też się u mnie podoba

Temat : Bia i Bea