Cera (Cerera od Astarte)


Pare słów od Magdy na temat małej, rozbrykanej Cererki :)

Bardzo długo czekałam na moją kochaną dziewczynkę i w końcu mogę się nią cieszyć. Po bardzo długiej i meczącej podróży zawitała w naszym domku. Była obiektem zainteresowania wszystkich domowników każdy kto ją tylko widział nie mógł się nadziwić jaka ona śliczną. W domu wołam na nią zdrobniale Cera. Powiem szczerze byłam przerażona podczas podróży bo mała wydzielała bardzo intensywny zapach na szczęście w domu zapaszek się unormował. Po przyjeździe do domu mała obwalała wszystkie kąty po czym przystąpiliśmy do socjalizacji z Fantą. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Ich zapoznanie odbywało się bardzo gładko czego się nie spodziewałam. Obyło się bez bąków, wrzasków, bójek. Po 10 minutach dziewczyny zaczęły się ze sobą bawić i nie odstępować siebie na krok. Już pierwszej nocy spały w siebie wtulone. Cerera przyjechała do nas wszystkiego nauczona za co należą się serdeczne gratulacje i podziękowania dla Uli. Jej Celność do kuwety to 100 % a mięsko wcina aż się uszy trzęsą. Z dnia na dzień gryzie coraz mniej . Cera ma pełno Energi, wszędzie jej pełno bawi się wszystkim co wpadnie jej w pyszczek , może to być moja noga kawałek szmatki czy zabawki. Mam małą nadzieję że jest z nami szczęśliwa.

Temat : Fanta - czyli moje małe-wielkie szczęscie